Brenna – Szlak wspomnień …zimowo

Opublikowano przez

Końcówka listopada i mamy pierwszy śnieg tej jesieni. Świetnie, że wydarzyło się to w Niedzielę. Dla nas to od razu okazja do wycieczki w Beskidy. Padło na Brenną, w końcu blisko bo tylko 1h jazdy autem a dodatkowo spokojnie, nie tak tłoczno jak we Wiśle czy Ustroniu. Samochód warto zostawić na parkingu przy kościele Św. Melchiora Grodzieckiego w Brennej:

Stąd na szlak jest jakieś 300m. Należy udać się w górę drogi w stronę Brennej Lachy. Choć to koniec szlaku to wejście na szlak jest dobrze oznakowane, za mostem wystarczy kręcić w lewo w drogę pomiędzy domami. Początkowo idziemy przez wioskę ale po ok. 700m rozjechany śnieg na drodze zastępuje świeży nie deptany przez nikogo puch. Podejścia są wyjątkowo łagodne a im wyżej tym śniegu więcej.

Szlak wspomnień, Brenna Lachy

Mniej więcej w połowie trasy czeka nas ostry skręt w las. Tu troszkę gubimy trasę, gdyż ścieżka ginie w zagajniku a nikt przed nam nie szedł i ciężko odnaleźć właściwy trop. Gdy już jednak odnajdujemy drogę szybko docieramy do miejsca związanego z gospodarką pasterską, czyli do polan Bukowego Gronia, które kryją w sobie bardzo ciekawą historię. Na przełomie wieku XVI i XVII na tereny Beskidu Śląskiego zaczęli napływać pasterze pochodzenia wołoskiego określani mianem „Wołochów”. Wołosi to lud bardzo tajemniczy i trudny do określenia. Wiadomo, że przybyli, wędrując łukiem Karpat, z Wołoszczyzny i Siedmiogrodu, które obecnie obejmują Rumunię. Wiadomo też, że pierwotną ich ojczyzną były południowe Bałkany, a być może również Azja Mniejsza. Wołosi wnieśli do rodzimej kultury trzy trwałe elementy: strój wołoski, gospodarkę sałaszniczą oraz słownictwo. Niestety na polanach jedyne co widzimy to mgła i mgła.

Szlak wspomnień Brenna, Polany Bukowego Gronia

Teraz będzie już tylko w dół ale po drodze czeka nas Krzyż Zakochanych. Krzyż powstał w 1934 roku w pracowni Ludwika Konarzewskiego w Istebnej na Buczniku. Wykonano go z sękatego modrzewia w formie drzewa życia. Na krzyżu umieszczono trzy figurki przedstawiające Jezusa Ukrzyżowanego, Matkę Boską oraz św. Jana. Nawiązuje on do tragicznej historii dwojga zakochanych, których rozdzielił odmienny status społeczny.

Za krzyżem jest jeszcze Bardziej w dół, nawet momentami stromo w dół. Po drodze spotykamy jeszcze jedną, tak naprawdę formalnie pierwszą tablicę informacyjną, opisującą zmagania beskidzkich partyzantów.

Przez las przebijają się już zabudowania Brennej Bukowej , po kilkunastu minutach docieramy do głównej drogi asfaltowej, 10 minutowy spacer drogą i docieramy do parkingu gdzie czeka na nas auto.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s